TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny
 
Odwiedź Na dobre i na złe na Facebooku-u Oficjalny kanał serialu na YouTubie

Zagadkowa ciąża / Rozmowa z Marią Góralczyk

Data publikacji: 2015-10-26 
Z wykształcenia jest dziennikarką, ale pracuje w agencji nieruchomości i gra w „Na dobre i na złe”. Za sprawą pielęgniarki Beaty, w którą wciela się w serialu, Leśną Górą wstrząśnie skandal obyczajowy. Jej bohaterka zajdzie w ciążę, a gdy okaże się, kto jest ojcem dziecka, w szpitalu nastaną burzliwe czasy.
Zagadkowa ciąża
Zagadkowa ciąża

W odcinkach „Na dobre i na złe”, które niedługo trafią do emisji, Leśną Górą wstrząśnie skandal obyczajowy. Jaką rolę odegra w nim twoja bohaterka?

Kluczową (śmiech). W końcu zaowocują liczne kursy, które na przestrzeni lat ukończyła Beata. Systematycznie podnosiła kwalifikacje, dokształcała się, a teraz będzie mogła sprawdzić się na oddziale ginekologiczno-położniczym, gdzie zostanie przeniesiona. Pozna tam doktor Sylwię Mróz (Magdalena Turczeniewicz – przyp. aut.), która w najbliższym czasie odegra ważną rolę w jej życiu. To ona pierwsza zorientuje się, że Beata jest w ciąży. Będzie ją wspierała i podtrzymywała na duchu, zaoferuje dużo ciepła. Ale to nie wszystko, nasze bohaterki połączy coś jeszcze...

Co takiego?

Proszę uzbroić się w cierpliwość, będzie ciekawie. Ten wątek jest dość zagadkowy, widzowie dowiedzą się znienacka, że moja bohaterka spodziewa się dziecka. Nagle zacznie źle się czuć w pracy, będzie miała mdłości, zawroty głowy, zemdleje. Dopiero z biegiem odcinków okaże się, kto jest ojcem. Gdy wszyscy dowiedzą się, o kogo chodzi, zrobi się zamieszanie.

Ciążę Beaty będzie prowadził doktor Krzysztof Radwan. Kolejny raz okaże się, że jest znakomitym fachowcem, stanie na wysokości zadania. To bardzo miła współpraca; z Mateuszem Damięckim, który odgrywa tę rolę, znamy się od najmłodszych lat. Chodziliśmy razem do przedszkola, czasami między ujęciami wspominamy stare czasy (śmiech).

Grasz w „Na dobrze i na złe” od ośmiu lat, ale nie zawsze twoja bohaterka była na pierwszym planie. Jej wątek długo był wyciszony, nie odgrywała znaczącej roli w Leśnej Górze.

Gdy zaczęłam grać Beatę, wątek pielęgniarek był mocno rozbudowany. W szpitalu ważną rolę pełniły postaci grane przez Edytę Jungowską czy Kasię Bujakiewicz. Dużo działo się u naszych bohaterek także w sferze prywatnej; Beata miała między innymi romans z lekarzem. Z czasem odsunęły się w cień, „Na dobre i na złe” zmieniło się, zostały wprowadzone nowe postaci. Teraz mój wątek został rozwinięty, z czego bardzo się cieszę.

Jak po tylu latach spędzonych na planie „Na dobre i na złe” odnajdujesz się w świecie medycyny? Dużo się nauczyłaś?

Na pewno moja wiedza trochę się poszerzyła, chociaż dużo więcej o medycynie dowiadują się aktorzy, którzy grają lekarzy. Ich bohaterowie mają do czynienia z różnymi chorobami, metodami leczenia, diagnozują, przeprowadzają operacje. Żeby grać taką postać, potrzeba dużych zdolności aktorskich i skupienia. Niełatwo jednocześnie prowadzić dialogi naszpikowane specjalistycznym słownictwem z zakresu medycyny i wiarygodnie wykonywać czynności, które znajdują się w zakresie kompetencji lekarza. Ja jako pielęgniarka mam w małym placu robienie zastrzyków, zakładanie wenflonu, mierzenie temperatury, podawanie maseczki tlenowej i asystowanie podczas operacji.

Aktorstwo to tylko jedno z twoich zajęć, pracujesz także w agencji nieruchomości.

To prawda, mam dwa ciekawe miejsca pracy. Jestem tak samo szczęśliwa, gdy jadę na plan i do biura. W obu tych miejscach panuje przemiła atmosfera, a ja robię to, co lubię. Granie sprawia mi dużą radość. Przed laty „Na dobre i na złe” było jedynym serialem, który oglądałam. Myślałam, że byłoby świetnie w nim grać; wspaniale się ułożyło, że dostałam rolę Beaty. Od razu zastrzegłam mojemu szefowi w agencji nieruchomości, że nie zrezygnuję z aktorstwa, co wiąże się z tym, że czasami dowiaduję się z dnia na dzień o zdjęciach, na które muszę jechać. Zgodził się, bo agent nieruchomości może sobie na to pozwolić. Moja praca nie polega na tym, że siedzę w biurze od rana do wieczora, po prostu muszę zrobić swoje.

Naprawdę tak bezboleśnie można łączyć te dwa światy?


Muszę być dobrze zorganizowana, wtedy wszystko da się ze sobą pogodzić. Przyjeżdżam na plan przygotowana, przed kamerą daję z siebie wszystko, ale podczas przerw między nagrywaniem kolejnych scen zazwyczaj nie mam czasu na pogaduszki i picie kawy. Gdy znajdę wolną chwilę, odpisuję na maile, dzwonię - tylko ja, laptop i telefony. Jeśli jestem umówiona na podpisanie umowy wynajmu nieruchomości, nie mogę powiedzieć, że załatwimy to jutro, bo jestem na planie. Moich klientów niestety to nie interesuje.

Jak trafiłaś do branży nieruchomości?

Mój wyuczony zawód to dziennikarstwo, ukończyłam ten kierunek studiów w Uniwersytecie Warszawskim, ale zawsze miałam mnóstwo pomysłów, co robić w życiu. Oprócz pracy przed kamerą chciałam mieć inne zajęcie. Żeby grać i dostawać kolejne role, trzeba zajmować się tym na cały etat i mieć dużo determinacji. Przez jakiś czas pracowałam w produkcji, a od trzech i pół roku działam na rynku nieruchomości. Trafiłam do tej branży przez przypadek, który często decyduje o tym, czym zajmujemy się w życiu. Nie żałuję, ta praca daje mi dużo satysfakcji.

Rozmawiał: Kuba Zajkowski

TAGI:   Maria Góralczyk | Beata |
Komentarze
Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.
Dodaj komentarz:
Aby dodać komentarz musisz się zalogować. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta, zarejestruj się.
Zobacz również
Bitwa

Paski i paseczki

Hana
Wiki
Liczba głosów: 76082
Zobacz wszystkie bitwy »
Ankieta

Której parze kibicujesz najmocniej?

  • Agata i Marek
  • Hana i Piotr
  • Lena i Latoszek
  • Wiki i Tomasz
  • Nina i Sambor
  • Ola i Przemek
  • Wiki i Adam
  • M JAK MIŁOŚĆ M jak Muzyka - K jak Kacper!
  • M JAK MIŁOŚĆ Kulisy: Grabina w płomieniach
  • BARWY SZCZĘŚCIA WIDEO: Pierwszy zwiastun 9. sezonu!
  • BARWY SZCZĘŚCIA Zapraszamy na powtórki
  • M JAK MIŁOŚĆ Zapraszamy na powtórki!
  • BARWY SZCZĘŚCIA Barwy szczęścia bezkonkurencyjne!
więcej >> x
 
M JAK MIŁOŚĆ M jak Muzyka - K jak Kacper!